Hala rolet śląsk

Hala która świeci na Czechów

Hala rolet śląsk

Ostatnio polskie media zostały nawet nieco wstrząśnięte informacje, jakoby hala w której produkuje się ogórki i pomidory, znajdująca się na południu Polski, na Śląsku, promieniuje tak bardzo światłem wykorzystywanym w hodowli, że dosłownie błyszczy niczym małe miasto i nie pozwala Czechom, zwanym żartobliwie w Polsce i Słowacji „Pepiczkami”, spać oraz budzi dzieci, które powinny przecież iść do szkoły w tym czasie. Z jednej strony można by przytoczyć argument, jakoby nie powinno mieć to przecież żadnego znaczenia, bo nie istnieją normy, które regulują nadmierne oświetlenie. Ponadto, przecież wiadomo że ludzie często przesadzają – każdy ma jakiegoś upierdliwego sąsiada, który go denerwuje no i jak słyszałem, to nieraz przeobraża się w potężne sąsiedzkie kłótnie i sprzeczki, a zupełnie niepotrzebnie. Powinno się wyluzować i nie przejmować takimi sprawami, bo szkoda na to czasu i zdrowia.

No a może Czesi mają jednak rację i w tej olbrzymiej szklanej hali powinno się jednak zastosować rolety, Śląsk w końcu jest pełen takich firm, które za niedużą i atrakcyjną opłatą zajmą się produkcją, pomiarami i montażem takiego systemu, nawet dla największej hali. Ponadto, niektóre firmy to nawet oferują darmowe pomiary i projekt, z dojazdem na miejsce. Więc co właściwie szkodzi właścicielowi który mógłby sobie je zafundować?

Cóż, moim zdaniem winna jest chęć oszczędzenia. Hala jest olbrzymia i zamontowanie dużej ilości rolet na pewno nie byłoby bardzo tanie. Jednakże, warto wspomnieć, że takie elementy osłonne to nie jest wcale tak dużo jak by się mogło wydawać. Gdy montowane są masowo, to z pewnością nie można zarzucić, żeby były one bardzo drogie, ponieważ można wtedy wynegocjować jakąś atrakcyjną ofertę. Z mojego doświadczenia, gdy montowałem rolety u siebie, to spokojnie mogę powiedzieć, że udało mi się wynegocjować niemało, a gdybym szukał jeszcze dalej oferty, to pewnie byłoby mi jeszcze łatwiej. No ale nie róbmy dygresji. Właściciel w każdym razie powinien je zainstalować. Najlepiej żeby miały automatyczne sterowanie i system podnoszenia dopasowujący się podobnie jak w przypadku „inteligentnego domu” do natężenia oświetlenia, czyli po prostu do tego jak świeciłoby słońce. Dzięki temu można by oszczędzić na sterowaniu i nie trzeba zatrudniać pracownika do tego, aby podnosił i opuszczał rolety. Ostatecznie okazałoby się, że wcale nie jest to takie skomplikowane i że koszty nie wzrosłyby znacząco. Można też tych Czechów jakoś inaczej udobruchać, no ale to zostawiłbym już samemu właścicielowi tej hodowli ogórków i pomidorów. Osobiście według mnie takie warzywa zimą i tak nie są zbyt smaczne, no a już najlepsze to są z własnej hodowli, na naszej ziemi.